Umowa zlecenia: wady i zalety

Umowa zlecenia: wady i zalety

Czym umowa zlecenia różni się od umowy o pracę, a czym od umowy o dzieło i jak wypada na ich tle? Czy w przypadku tej umowy śmieciowej można mówić o jakichkolwiek zaletach, a jeśli tak, to jakich?

Umowa zlecenia to rodzaj umowy o charakterze cywilnoprawnym. Oznacza to, że opiera się ona o ustalenia zawarte nie w Kodeksie pracy, a w Kodeksie cywilnym. Pracodawcy chętnie podpisują z pracownikami (w tym przypadku ze zleceniobiorcami) tę formę umowy, bo ponoszą wtedy niższe koszty zatrudnienia pracownika, a zleceniobiorca ma mniej przywilejów, niż w przypadku umowy o pracę. I tutaj klaruje się już pierwszy pakiet minusów, które przemawiają na niekorzyść umowy zlecenia, patrząc z perspektywy pracownika: 

• po pierwsze, jeśli umowa nie stanowi inaczej, zleceniobiorca nie ma prawa do takich przywilejów i praw, jak urlop letni, zwrot kosztów podróży w przypadku wyjazdu służbowego, urlop chorobowy, minimalne wynagrodzenie czy ochrona wynagrodzenia,

• pracodawca (zleceniodawca) może w dowolnym momencie rozwiązać z pracownikiem umowę, o ile w jej treści nie stwierdzono inaczej –  na przykład nie ustalono konkretnego okresu wypowiedzenia,

• przy umowie tego typu niekoniecznie odprowadzane jest ubezpieczenie wypadkowe,

• nie przysługują też świadczenia gwarancyjne, na przykład na okoliczność urlopu macierzyńskiego,

• jeśli pracodawca poniesie szkody z winy pracownika, to ten ostatni odpowiada wówczas całym swoim majątkiem, 

• zleceniodawca nie ma obowiązku odprowadzania składek chorobowych na rzecz pracownika (jest to ubezpieczenie dobrowolne, pracodawca może jest uznać lub nie), 

• rozstrzyganie ewentualnych sporów odbywa się w sądzie cywilnym, a nie w sądzie pracy,

• zleceniobiorcy w oparciu o umowę zlecenia trudniej będzie otrzymać kredyt. 

 

Niemniej, praca w oparciu o umowę zlecenie ma też swoje zalety. Mogą ją docenić ci pracownicy, którzy dorabiają sobie do stałej pensji otrzymywanej z tytułu umowy o pracę. Ale plusy wynikające z umowy zlecenia są kluczowe także dla freelancerów, czyli wszystkich tych, dla których liczy się elastyczność i minimalna kontrola ze strony pracodawcy. Dla nich plusy umowy zlecenia to:

• możliwość wykonywania pracy w dowolnym miejscu i czasie – pracodawca nie narzuca, gdzie i jak pracownik ma wykonywać swoje obowiązki,

• pracodawca nie może modyfikować zakresu pracy zleceniobiorcy. Obowiązki nie mogą więc ulec rozszerzeniu (na przykład przy tej samej wysokości wynagrodzenia) lub zmienić się na inne, niż te, które zapisano uprzednio w umowie, 

• istnieje możliwość wykonania zlecenia przez osoby trzecie,

(Trzeba przy tym zaznaczyć, że jeśli pracodawca (pomimo podpisania z pracownikiem jedynie umowy zlecenia) nakazuje wykonywać pracownikowi obowiązki osobiście, a do tego w określonym przez siebie miejscu i czasie, pod własnym nadzorem (czyli de facto stawia wymagania charakterystyczne dla umowy o pracę), jest to podstawa do obarczenia go grzywną w wysokości od 1 tys. do nawet 30 tys. złotych, i to na mocy Kodeksu pracy.) 

• możemy w dowolnym momencie rozwiązać umowę z pracodawcą, chyba że w samej umowie ustalono okres wypowiedzenia – choć, jak wspomniano wcześniej, pracodawca ma takie samo prawo. Czynnik ten, z jednej strony, jest dla nas korzystny, z drugiej stanowi ryzyko, 

• od umowy zlecenia pracodawca odprowadza składki na ubezpieczenie zdrowotne i emerytalno-rentowe, nie odprowadza zaś składek chorobowych. Dzięki temu wynagrodzenie netto pracownika jest wyższe. Ale fakt ten jest niekorzystny w przypadku osób, które nie posiadają ubezpieczenia chorobowego z innych tytułów, 

• w przeciwieństwie do umowy zlecenia, w umowie o dzieło nie może być mowy o odprowadzaniu składek przez pracodawcę. Umowa o dzieło nie dotyczy czynności wykonywania pracy, ale skupia się na samym efekcie końcowym, materialnym lub nie. 

 

Elżbieta Gwóźdź

Google+

Komentarze