Doktorat – czy to się opłaca?

Doktorat – czy to się opłaca?

W czasach, gdy tytuł magistra nie jest już żadnym miernikiem intelektu, a tym bardziej źródłem prestiżu, często zastanawiamy się – a może zrobić doktorat? Tylko co na to rynek pracy? Czy dzięki ukończeniu studiów III stopnia będzie nam łatwiej znaleźć dobrze płatną posadę?

Doktorat – czy też dla każdego?

Studia magisterskie całkowicie spowszedniały i nie mają już takiej wartości, jak dawniej. Dostać może się na nie praktycznie każdy, skończyć również. Większość studentów, po tych kilku latach nauki, otrzymuje dyplom, który nie wnosi praktycznie nic do kariery zawodowej. „Mgr” to już nie żadne wyróżnienie.

W konsekwencji, również studia III stopnia stały się bardziej dostępne. Ale na nie już nie każdy ma wstęp – wciąż są zarezerwowane dla elity intelektualnej. I to właśnie dlatego coraz więcej osób się nimi interesuje. Skoro tytuł magistra nie wyróżnia ich spośród rzeszy mniej zdolnych absolwentów, chcą, by dał im to tytuł doktora. Za potrzebą zaspokojenia ambicji idzie jednak odpowiednio wysoki poziom intelektualny, pasja oraz gotowość poświęcenia kolejnych czterech lat na pogłębianie wiedzy i rozwój. Szkopuł w tym, że większość osób, które uzyskają dyplom doktora, na tym etapie zakończy edukację, żegnając się (z wyboru lub nie) z perspektywą kontynuacji kariery naukowej i badawczej. Wówczas, świeżo upieczeni doktorzy, staną przed koniecznością szukania pracy. Czego mogą się spodziewać?


Sam doktorat sukcesu nie gwarantuje

Niestety, pracodawcy nie zawsze widzą w pracownikach z doktoratem szansę na rozwój firmy. Tacy pracownicy wyróżniają się zwykle większą samodzielnością, umiejętnością krytycznego myślenia i mogą stanowić autorytet dla innych. Co najważniejsze jednak, mogą z góry zażądać wyższego wynagrodzenia. Oczywiście, tu powinniśmy sobie zadać pytanie, czy warto w ogóle starać się o pracę u ludzi, którzy zamiast ogromnego potencjału, dostrzegają w kandydacie jedynie zagrożenie. Odpowiedź wydaje się jasna, mimo to lepiej mieć na uwadze, że nie wszędzie będziemy mile widziani z naszym doktoratem. Studia III stopnia mogą, poza tym, nie mieć zbyt wielkiego znaczenia, w przypadku osób, które wchodzą na rynek pracy bez doświadczenia zawodowego. Pracodawcy często uznają takie osoby za niezaradne. Trudno się też temu dziwić, skoro już studenci studiów I i II stopnia zazwyczaj starają się o zdobycie doświadczenia w trakcie nauki i dość umiejętnie godzą ją z pracą. Jeśli więc doktorat jest dla nas ucieczką przed bezrobociem po magistrze, powinniśmy wiedzieć, że dodatkowy tytuł odwlecze jedynie w czasie ten problem, ale go nie zlikwiduje.

Mnóstwo zależy jeszcze od studiowanego kierunku. Szanse na największe zarobki i intratne stanowiska mają szczególnie doktorzy nauk technicznych, informatyki, chemii, biologii, biotechnologii, ekonomii, finansów i zarządzania. W gorszym położeniu są natomiast absolwenci studiów humanistycznych. Według badań zarabiają oni najmniej spośród ogółu wszystkich osób z wykształceniem doktoranckim. Nie oznacza to jednak, że w ich przypadku doktoratu robić nie warto, ale że będzie im trudniej znaleźć dobrą posadę w zawodzie.


Gdzie najlepiej szukać zatrudnienia po doktoracie?

Niewątpliwie warto aplikować do dużych firm, o ugruntowanej pozycji lub, po prostu, do takich, o których wiemy, że stawiają na innowacyjne rozwiązania, cenią wysoko wyspecjalizowanych znawców i potrafią dostrzec potencjał u swoich pracowników (a także dać im możliwości i narzędzia do uwolnienia tego potencjału).

Alternatywą, z której korzysta coraz więcej absolwentów studiów doktoranckich, jest założenie własnej działalności gospodarczej.

Niezależnie jednak od tego, jaką drogę wybierzemy, warto podczas studiów znaleźć czas na zdobycie doświadczenia i nawiązanie pierwszych kontaktów zawodowych.

 

Elżbieta Gwóźdź

Google+

Komentarze